100 dni - 100 artykułów Ogólne Pomysł na biznes Różne ciekawostki

Dlaczego nigdy nie osiągniesz sukcesu w MLM?

Podczas ostatniej konferencji FinBlog, wielokrotnie padały słowa o: dodatkowym dochodzie, pozbyciu się długów, wolności finansowej. Sam jestem ogromnym zwolennikiem zarabiania dodatkowo – robię tak, od kiedy pamiętam i tą wiedzą chcę się z Tobą tutaj dzielić. Ale od słów o MLM już niedaleko do popularnych określeń jak: dochód pasywny i wolność finansowa. A tymi ostatnimi zazwyczaj posługują się różni przedstawiciele, rzadziej doradcy bankowi. Sam od wielu lat korzystam i korzystałem z różnych sieci (zarówno jako klient i jako manager), więc myślę, że mogę się swobodnie na ten temat wypowiadać. Zapraszam do przeanalizowania kilku powodów, dla których nigdy nie osiągniesz sukcesu w MLM?

Czym jest MLM?

Słownikowo rzecz ujmując, systemy MLM to z  ang. multi-level marketing, czyli marketing wielopoziomowy, czy też sieciowy. W praktyce, to strategia marketingowa, zakładająca dystrybucję produktów lub usług bezpośrednio przez sieć dystrybutorów, często zwanych partnerami lub współpracownikami. Wynagradzanie występuje na kilku szczeblach, często uzależnione jest od wysokości sprzedaży całej grupy (gdzie zazwyczaj osoba najwyżej w strukturze zarabia najwięcej). Choć pozornie rozwój tego biznesu przypomina strukturę piramidalną (jak wszystko inne – od kościoła, przez firmę zatrudniającą grupy fachowców, po szkoły czy uczelnie), nie należny mylić MLM z piramidą finansową (która jest nielegalna). W piramidzie zysk dla konkretnego uczestnika jest uzależniony od kolejnych wpłat późniejszych uczestników, stojących niżej w tej strukturze. W sieciach MLM zazwyczaj występuje obrót produktów lub usług. Niesłusznym jest demonizowanie MLM – to po prostu zwykła strategia sprzedaży oparta o sieć dystrybutorów, tyle że na dużą skalę. Innymi słowy, zespół handlowy, którego plan premiowy uzależniony jest od wyników sprzedażowych, w pewnym sensie, również może być systemem MLM. Wyjaśnię to na przykładzie (liczby są absurdalne, tylko na potrzeby kalkulacji):

Pracownik średnio sprzedaje towary za kwotę 10 000 zł. Jego premia wynosi 1 000 zł, czyli 10% od wygenerowanego przychodu. W przykładowej firmie znajduje się 5 zespołów po 5 pracowników. Kierownik otrzymuje 5% od wygenerowanego przychodu zespołu (zakładając, że każdy z przedstawicieli wygeneruje identyczny przychód 5 x 10 000 = 50 000 zł), czyli otrzyma 2 500 zł. Dyrektor zespołu otrzyma dodatkowe 2,5% od wygenerowanego przychodu całej firmy (5 x 50 000 = 250 000 zł), czyli otrzyma dodatkowej premii 6 250 zł.

etat

System oczywiście można poszerzać – i tak w firmach mamy: przedstawicieli handlowych, nad nimi kierowników placówki, kierowników miasta, dyrektorów regionalnych, dyrektorów krajowych, itd. W MLM-ach mamy złote lub diamentowe orchidee, poziomy kwalifikacji, poziomy rabatowe czy też inne tytuły.

Wiele firm ma takie plany sprzedażowe. To stosunkowo uczciwy system, motywujący pracownika do zwiększenia handlu. Ma on poczucie, że jego wynagrodzenie jest udziałem w zyskach firmy, itd. Oczywiście firmy stosują tutaj różne kruczki, ale to temat na osoby artykuł. Na bardzo podobnej zasadzie wynagradzania (w teorii) działają różnego rodzaju systemy MLM. Tyle że na znacznie większą skalę. Znam grupy mające po 2-3 tysiące członków. Tylko że

Gdzie oszukują nas w MLM-y?

  • Zaraz pokażę Ci, gdzie jest Twój czysty zysk!

To często pierwsze słowa wkręconego w temat Mirosława, który opowiada nam o „swoim biznesie„. Tak będę go nazywał w dalszej części artykułu.  Jak to mówią – niestety „papier przyjmie wszystko„. Pięknie wyglądają tego typu wyliczenia dla firm jak powyżej, prawda? Jak wygląda to w MLM? Na potrzeby chwili przeanalizuję „Plan marketingowy” sieci FM Group, ponieważ jest on stosunkowo łatwy do zrozumienia. Większość innych sieci jak: Amway, BetterWay, Avon, Oriflame, itp. mają, co do zasady działania plany bardzo podobne, tyle że inaczej je przedstawiają, o czym jeszcze wspomnę poniżej.

Na stronie 11 „Planu marketingowego” znajduje się wyliczenie :

Cena produktu w katalogu: 33,80 zł

Jako Dystrybutor FM GROUP płacisz (z upustem) tylko: 23,64 zł

Oszczędzasz: 10,16 zł

Kupując 6 sztuk perfum w miesiącu, możesz rocznie zaoszczędzić aż 731,52 zł

I jakby nie liczyć, oszczędność jest ogromna! To połowa mojej pierwszej wypłaty! Ponad 700 zł! Nieźle! Tylko że…, kto z Was jest w stanie kupować 6 perfum miesięcznie? To 72 butelki rocznie! Sam uwielbiam perfumy i mam kilka ulubionych. Ale dla przykładu, ulubionego mojej żony, czyli Davidoff’a „Adventure”, używam już około 3 lat na zmianę z „Hot Water” tego samego producenta. Nie wyobrażam sobie posiadania dodatkowych 69 butelek!

Zaraz później z podręcznika dowiadujemy się, gdzie kryje się nasz zarobek:

Twój klient, przeglądając katalog, zainteresował się jednym z produktów.

Ty – realizując zamówienie – zakupujesz produkt po tzw. Cenie Dystrybutora (z upustem).

Różnica pomiędzy ceną, za jaką sprzedasz produkt, a ceną Dystrybutora to Twój ZYSK BEZPOŚREDNI.

Cena perfum w katalogu: 55,20 zł

Jako Dystrybutor FM GROUP płacisz za nie z upustem: 38,65 zł

                                                            TWÓJ ZYSK 16,55 zł.

 

zarob milion w mlm

 

I znów! Matematyka nie kłamie. Faktycznie 16,55 zł, to naprawdę niemały pieniądz, za „nic nierobienie”, prawda? Tylko że…, policzmy na potrzeby chwili, ile trzeba sprzedać takich produktów, aby zarobić najniższą krajową. W 2015 r. najniższa krajowa netto wynosiła w przybliżeniu: 1290 zł netto. Innymi słowy trzeba sprzedać ok. 78 sztuk perfum luksusowych miesięcznie. Zakładając sprzedaż wyłącznie w dni robocze to ponad 3,5 sztuki dziennie. Niestety na tym etapie nikt nie wspomina, że marża na większości produktów nie przekracza 7,8 zł, czyli prawie połowę mniej, co oznacza, że trzeba by było sprzedać ponad 7 sztuk perfum dziennie, aby zarabiać najniższą krajową!

Trzymając się perfum luksusowych, trzeba sprzedać towaru za ok. 4250 zł, by otrzymać 1290 zł. Ile czasu to zajmie? Myślę, że aby osiągać tego typu sprzedaż, musiałbyś być domokrążcą i po prostu sprzedawać je od drzwi do drzwi, a nadal ciężko byłoby osiągnąć taką normę. No, ale 30% marży wydaje się całkiem przyzwoitym zyskiem, hm?

Niech zacznie się magia!

  • I teraz patrz! Nie chodzi o to, żebyś Ty sprzedawał! Zbuduj sieć sprzedaży! 

To, nieuchronnie, kolejne słowa kolegi Mirka.

Większość systemów MLM posługuje się „punktami bonusowymi”, „punktami handlowymi” lub po prostu „jednostkami”. Wróćmy do „Planu marketingowego„:

Gdy właściwie zbudujesz strukturę sprzedaży i będzie ona działać efektywnie, Twoje zyski wzrosną.

Oprócz pieniędzy pochodzących ze sprzedaży produktów i usług FM GROUP, otrzymasz prowizję od zakupów własnych i osób wprowadzonych przez Ciebie do grupy. Innymi słowy, w momencie zaproszenia przez Ciebie nowych członków, Twój sukces zależeć będzie zarówno od Ciebie, jak i od nich.

Prowizja, jaką otrzymasz, uzależniona będzie od Twojego obrotu i obrotu Twojej grupy w danym miesiącu.

Przykład:

Twój Klient zamówił perfumy z Kolekcji Klasycznej (30 ml). Ich cena katalogowa wynosi: 33,80 zł.

Ty kupujesz je po niższej cenie – cenie Dystrybutora (23,64 zł brutto).

Za zakup perfum otrzymasz punkty.

Cena perfum brutto: 23,64 zł

Twoje punkty: 18,36 pkt.

Punkty, które wypracujesz ze swoją grupą w danym miesiącu, zakwalifikują Cię na dany poziom efektywności.

Innymi słowy, każdy produkt ma swoją wartość punktową, która następnie sumuje się na Twoim koncie. Im większy obrót, tym więcej zbierasz punktów. Im więcej punktów zbierasz, tym jesteś na wyższym poziomie efektywności. W innych sieciach otrzymujesz większy procent od wszystkich sprzedanych usług lub większy rabat na kolejny miesiąc. Zaraz policzymy, jak to działa. Poniżej kilka przykładów innych MLM:

 

Opis progów efektywności w FM Group

Opis progów efektywności w FM Group

 

Przykład wynagradzania w firmie s7 medical company sprzedającej pakiety medyczne

Przykład wynagradzania w firmie s7 medical company, sprzedającej pakiety medyczne

 

Progi kariery w Lyoness. Na samym dole wynagrodzenie.

Progi kariery w Lyoness. Na samym dole wynagrodzenie.

 

  • Mirek, ja naprawdę nie rozumiem, o czym Ty mówisz. Weź wyjaśnij mi to prościej.
  • No dobra, weźmy konkretny przykład. Ilu masz znajomych, którzy chcieliby dodatkowo zarobić?
  • Każdy Mirek chciałby dodatkową kasę.
  • No to wypisz mi tutaj na kartce kilka imion. Wystarczy 6. No, bo przecież każdy z nich też zna kolejne 6, co nie?
Próg 12% FM Group

Próg 12% FM Group

Zaczynamy budować swój biznes! Wystarczy znaleźć kilku przedstawicieli handlowych. To takie proste, nie? Potem wystarczy, żeby każdy z nich znalazł kolejny 6, a oni kolejnych… Każdy chce zarabiać, a teraz każdy może!

Na potrzeby dalszego liczenia przyjmę, że każdy produkt w FM Group ma zawyżoną wartość 20 pkt. Średnia zaniżona wartość produktu 40 zł (policzona na podstawie próbki 30 produktów z katalogu: od perfum, przez chemię, po kosmetyki).

Z „Planu marketingowego”:

Załóżmy, że w Twojej strukturze znajduje się bezpośrednio pod Tobą 6 osób i każda z nich razem ze swoją grupą w danym miesiącu zakupi określoną liczbę produktów lub usług, za które przyznawane są punkty.

Uzyskane z zakupu produktów i usług punkty kształtują się następująco:

Paweł 400 punktów

(czyli sprzedał wraz ze swoją grupą ok. 20 produktów za ok. 800 zł).

Krysia 600 punktów

(czyli sprzedała wraz ze swoją grupą ok. 30 produktów za ok. 1 200 zł).

Basia 800 punktów

(czyli sprzedała wraz ze swoją grupą ok. 40 produktów za ok. 1 600 zł).

Bartek 1500 punktów

(czyli sprzedał wraz ze swoją grupą ok. 75 produktów za ok. 3 000 zł).

Dominik 1800 punktów

(czyli sprzedał wraz ze swoją grupą ok. 90 produktów za ok. 3 600 zł).

Ania 4800 punktów

(czyli sprzedała wraz ze swoją grupą ok. 240 produktów za ok. 9 600 zł).

Dodatkowo, Ty zakupiłeś produkty lub usługi o minimalnej wartości niezbędnej do przyznania prowizji – 34,42 pkt (czyli w praktyce w przybliżeniu za ok. 100 zł).

Suma punktów zgromadzonych przez Ciebie i Twoją grupę wynosi: 9 934,42.

Dzięki uzyskanym punktom znalazłeś się na czwartym poziomie efektywności, wynoszącym 12%.

Magia dzieje się krok dalej, bo przecież każdy tutaj zarabia:

Prowizja grupy Pawła = 400 pkt. X 3% = 12 zł

Prowizja grupy Krysi = 600 pkt. X 3% = 18 zł

Prowizja grupy Basi = 800 pkt. X 3% = 24 zł

Prowizja grupy Bartka = 1 500 pkt. X 6% = 90 zł

Prowizja grupy Dominika = 1 800 pkt. X 6% = 108 zł

Prowizja grupy Ani = 4 800 pkt. X 9% = 432 zł

Ty też zarabiasz i to nawet na swoich zakupach!

Ty = 34,42 pkt. X 12% = 4,13 zł

Twoja prowizja ze struktury Pawła = 400 pkt. X 9% (Twój poziom efektywności – poziom efektywności Pawła) = 36 zł

Twoja prowizja ze struktury Krysi = 600 pkt. X 9% (Twój poziom efektywności – poziom efektywności Krysi) = 54 zł

Twoja prowizja ze struktury Basi = 800 pkt. X 9% (Twój poziom efektywności – poziom efektywności Basi) = 72 zł

Twoja prowizja ze struktury Bartka = 1500 pkt. X 6% (Twój poziom efektywności – poziom efektywności Bartka) = 90 zł

Twoja prowizja ze struktury Dominika = 1800 pkt. X 6% (Twój poziom efektywności – poziom efektywności Dominika) = 108 zł Twoja prowizja ze struktury Ani = 4800 pkt. X 3% (Twój poziom efektywności – poziom efektywności Ani) = 144 zł

W sumie dzięki zakupom własnym i swojej grupy zarobiłeś 508,13 zł!

 

Łącznie, jako grupa, w uproszczeniu musieliście wygenerować ok. 20 000 zł ze sprzedaży. A to daje nam już tylko 2,5%…

I zwróć uwagę, że w dalszym ciągu nikt nie mówi o podatkach… A przecież te 508,13 zł, to Twój dochód, który – jeśli się nie mylę – powinien zostać opodatkowany.  No i nie zapominaj o najważniejszym. Na początku kolejnego miesiąca zostajesz z równym zerem. Jak to w handlu, sprzedaż zaczyna się od nowa. Taki „utarg” na poziomie 20-30 tys. zł ma pewnie mały osiedlowy sklep spożywczy…

  • Mirek, kurczę, trzeba bardzo dużo sprzedać, żeby tyle zarobić.
  • Ale to nie Ty będziesz sprzedawał! Zostań managerem! Ty tylko nimi zarządzaj!

Oczywiście dalej dzieje się jeszcze większa magia no, bo przecież zaczyna działać dźwignia (koniecznie Mirek używa takich nazwisk jak Kyiosaki, czy Covey) i zaraz nic nie robiąc, masz dochód pasywny!

pieniadze w mlm

 

Pozwól, że spytam – ile masz czasu? Bo zarządzanie nawet tylko 5-osobowym zespołem sprzedażowym, to praca na cały etat. Oczywiście, każdy zdolny przedstawiciel jakiejś struktury zachęci Cię, abyś nauczył tego mechanizmu dalej. W rzeczywistości jednak nic nie dzieje się samo i w mniejszym lub większym stopniu zespołem zarządzać trzeba – rozwiązywać problemy, uczyć nowe osoby, badać nowe promocje, testować produkty, pilnować planu, itd. Nasz wspaniały umysł stara się zupełnie zignorować te oczywiste przeszkody, natomiast widzi już wielkie pieniądze i wakacje. No, ale przecież każdy z nas zna kogoś, kto zna kogoś, kto widział kogoś, kto zarabia wielkie pieniądze i jeździ firmowym mercedesem.

 

Jak osiągnąć sukces w MLM?

Oczywiście, że da się osiągnąć sukces. Jak w każdej innej branży i jak w każdym innym przedsięwzięciu. Wystarczy mieć dobry pomysł, czasem być w czymś pierwszym, mieć odrobinę szczęścia. Czasem wystarczy udoskonalić, istniejące już rozwiązanie, albo być bardzo upartym i mieć dużo czasu. Mniej więcej tak działa to w biznesie i podobnie działa to w tego typu sieciach – efekty osiągają Ci najbardziej zdeterminowani.

 

Z „Planu Marketingowego” FM Group:

NATALIA RYŃSKA Diamentowa Orchidea:

„Warunkiem rozwoju biznesu jest poczucie bycia osobą sukcesu i długoterminowa wizja. Wygrywają osoby ambitne, systematyczne i konsekwentne. Cudownie jest się cieszyć swoim sukcesem, ale jeszcze większą radość sprawia sukces i wdzięczność osób, które mi zaufały. Pracując z pasją, entuzjazmem i sympatią do ludzi, realizuję swoje marzenia i marzenia moich najbliższych.”

 

To zdanie pasuje do każdej dziedziny biznesu! Chyba każdy start-up, przedsiębiorca czy student jeśli będzie ambitny, systematyczny i konsekwentny, osiągnie sukces. Pani Natalia opublikowała krótką notatkę na swoim fanpage’u (link tutaj), w którym pisze między innymi:

 

„(…) Praca w MLM to nie wyścig! Ja zrobiłam go w 4 lata, inni szybciej, jeszcze inni dłużej. (…) Jestem zwolenniczką rozsądnych rozwiązań. Pracuj na dwa etaty, tradycyjnie i w MLM równocześnie. Wiele osób tak robi. W pewnym momencie sam podejmiesz decyzję, czy chcesz mieć czas i pieniądze, czy tylko pieniądze? Jeśli myślisz o zrobieniu kariery w MLM, to trzeba liczyć się z możliwością pozostawienia etatu lub tradycyjnego biznesu na zawsze. (…) Trzeba kogoś najpierw przekonać do systemu, pokazać mu swój styl życia, nasze wartości, przekonać go do siebie, wyszkolić. To wszystko wymaga czasu i cierpliwości. W efekcie budujemy biznes oparty na relacjach, a to najlepszy fundament. (…) MLM to nie emerytura z ZUS! Tak długo jak firma, z którą pracujesz istnieje, a twoja grupa wypracowuje obroty i spełniasz wymogi umowy o współpracy, to tak długo powinieneś dostawać prowizję. (…)Jeśli chcesz zarabiać, musisz szkolić się w bardzo wielu kierunkach.  Poza szkoleniami produktowymi i tymi wynikającymi z planu marketingowego musisz przygotować się do sukcesu. A to jest ogromną pracą, jaką trzeba wykonać, to proces. Musisz poznać swoją wartość. Czasami trzeba zerwać ze starymi schematami, typu „nie dam rady”.”

 

Gdzie tutaj znajduje się nic nierobienie? Gdzie dochód pasywny? Finalnie trzeba postawić sprawę jasno – MLM to pomysł na biznes, jak każdy inny.

Zalety MLM

  1. Niska bariera wejścia – zakładając swój biznes musisz liczyć się z kosztami. Zakup sprzętu, towaru, wizytówek, pieczątek, komputerów, samochodów, wynajem biura, itp. W zależności w jakiej działasz branży, to spore koszty. W większości struktur MLM możesz zacząć, wykładając od 100 do 2 000 zł (starter z perfumami, odkurzacz pokazowy, maszyna typu Thermomix). Nawet jeśli nie wyjdzie, to sprzęt zostaje u Ciebie. Jak wspominałem na początku – sam korzystam i korzystałem z sieci. Perfumy z FM nadal są u mnie w codziennym użytku. 🙂
  2. Nie potrzebujesz specjalistycznej wiedzy – żeby zacząć wystarczy krótkie szkolenie z Mirkiem. Opowie on, co i jak i już możesz iść dalej opowiadać o dżemikach. Nie potrzebujesz studiów, określonych kwalifikacji. Wszystkiego nauczysz się w praktyce.
  3. Elastyczne godziny pracy – sam sobie jesteś szefem. To zarówno zaleta, jak i wada. Jak w każdym biznesie – nie popracujesz, nie zarobisz. Z drugiej strony możesz pozwolić sobie wstać chwilkę później, albo zrobić dzień wolny.
  4. Dodatkowe źródło zarobku – jw. Nie pracujesz, nie zarabiasz. Sprzedając kilka sztuk produktów w miesiącu, jesteś kilkanaście lub kilkaset złotych do przodu. Zawsze coś, choć znam lepsze sposoby – o tym niedługo w kolejnych artykułach. Spójrz już teraz do kategorii Pomysł na biznes.
  5. Szkolenia – to chyba ulubione słowo Mirka – samorozwój, selfcoaching, rozwój osobisty.
  6. Techniki sprzedaży – nieraz ktoś Ci powie „nie chcę”. A, że do planu brakuje 200 pkt, negocjujesz i kombinujesz, jak by tutaj sprzedać więcej. To trochę jak z ToastMasters – możesz nauczyć się w ten sposób przełamywać swoje słabości.
  7. Wiek nie ma znaczenia – nieważne czy jesteś po 50, czy uczysz się w gimnazjum. Chwytaj za „starter” i ruszaj.
  8. Nie musisz zatrudniać ludzi – w teorii zatrudnią się sami. To znaczy zarobią dokładnie tyle, ile sami wypracują. Koło się zamyka.

 

Wady pracy w MLM

  1. Nie udało się… – człowiek z natury jest niecierpliwy. Przeciętny Mirek oczekuje, że w najdalej dwa miesiące jego grupa będzie liczyć 50 – 250 osób (w końcu efekt kuli śniegowej), a on spokojnie będzie mógł jechać na wakacje. Najgorsze, co może zrobić Mirek, to rzucić się w wir pracy dla innej sieci. A potem pracować dla kolejnej. A upragniony sukces nie nadchodzi bo…
  2. Ludzie to już znają – znaczą większość „codziennych MLM”, czyli tych, sprzedających produkty łatwo zbywalne, doskonale już znamy. Avon, Oriflame, FM Group, Flavon, Amway – to tylko kilka przykładów. Albo już kupuje w jakiejś sieci, albo już się sparzył na jakości.
  3. Słaba jakość produktów – dlaczego produkty FM czy innych podobnych sieci są tańsze niż ich odpowiedniki znanych marek? Tłumaczeń jest wiele, ale fakt zawsze pozostaje faktem – zamiennik to też podróbka.
  4. Zniszczone relacje – skoro Mirek już uwierzył, to działa pełną parą. Jest wprost zachęcany przez swojego współpracownika, żeby ruszył do swojej rodziny! To przecież u nich ma zaufanie! Często jest tak, że każde spotkanie rodzinne, bądź wyjście na piwo kończy się opowieściami o rewelacyjnych możliwościach Twojego odkurzacza albo o super właściwościach środków piorących.
  5. To nie Twój biznes – jak Mirek by tego nie przedstawiał, nie zapominaj – nie sprzedajesz swoich produktów, nie reprezentujesz swojej firmy. Na koniec i tak pracujesz dla kogoś.
  6. Nieograniczone możliwości to mit– Mirek zawsze mówi: Ty nakłonisz tylko trzy osoby do biznesu, każda z nich kolejne trzy, one następne, itd. Ludzie się wykruszają, rezygnują i przechodzą do konkurencji, przeprowadzają. Najwięksi są cały czas aktywni – prowadzą szkolenia, robią webinary, bo jak w każdej działalności zachodzi tutaj ciągła rotacja.

 

Podsumowanie

MLM to dobry pomysł na biznes pod warunkiem, że nie boisz się popsuć sobie relacji z najbliższymi, masz dużo czasu na rozwój swojego biznesu i jesteś całkowicie przekonany do produktu, który sprzedajesz. W pozostałych przypadkach… No cóż, sądzę, że dużo łatwiej można osiągnąć sukces, rozwijając swoją własną firmę, np.:

Uprzedzając komentarze – tak, próbowałem rozwijać swoją sieć w kilku MLM. Z sukcesami, ale nie na tyle wielkimi, żeby tylko z tego żyć. W latach szkolnych i studenckich było to jedno z głównych źródeł dochodu. Później przyszła chłodna kalkulacja – czasu do zysków – uznałem, że wolę zbudować własny biznes.

A jakie jest Twoje zdanie na temat MLM? Zostaw komentarz.

 

Sądzę, że może Ci się też spodobać:

  • Cześć Michał,

    Ciekawy artykuł. Z wieloma rzeczami się z Tobą zgadzam, a z kilkoma nie 🙂
    Po pierwsze, nie stawiałbym nigdy systemu MLM obok sytemu Sprzedaży Bezpośredniej. To są dwa różne światy i według mnie nie należy ich łączyć. Bo osoba sprzedająca Thermomixy czy produkty z Avonu zarobi tylko swoją marże detaliczną i dalej kalkulacja jest prosta: Więcej sprzedaż -> więcej zarobisz. W przypadku MLM, mamy do czynienia z wieloma źródłami przypływu gotówki, a sama sprzedaż jest dodatkiem do premii wynikającej z rekomendacji produktów i tworzenia struktury.
    Po drugie jeśli chodzi o zepsute relacje, to nie demonizował bym tego. To nie jest wina MLMu, że taki Mirek chce wszystkim wsadzić swój produkt w tyłek. Jeżeli, jest takim typem człowieka, to jeśli sam ten produkt stworzy na własnej działalności, to zrobi dokładnie to samo, a wszystko dla tego, że się nie chce nauczyć jak to działa. Każdemu zdarza się popełniać błędy i jest, to najlepsza forma nauki. Jeżeli, ktoś się na Ciebie obrazi za to, że robisz więcej niż on i masz dzięki temu dużo większe możliwości, to nie wiem jak Ty, ale ja z takimi ludźmi nie chce mieć nic wspólnego i uważam, że pod tym kontem MLM jest świetnym narzędziem do weryfikacji znajomych. Jeżeli ktoś Ci obiecuje cuda na kiju, a po chwili ma Cię w głębokim poważaniu, to wiesz już o nim wszystko.
    Po trzecie działanie w DOBREJ firmie MLM jest zdecydowanie lepszym pomysłem niż franczyza (chyba, że masz 2 bańki na otworzenie McDonalda). Przerabiałem, to osobiście na przykładzie sieci Kolporter i nikomu bym tego nie polecił.
    Po czwarte, mam trochę inne odczucia jeśli chodzi o stwierdzenie z punktu „To nie Twój biznes”. Jeżeli osoba podejmująca się pracy w systemie MLM jest przekonana do produktu danej firmy i wiąże się z nią, to jest to jak najbardziej ok. Jeżeli masz do dyspozycji solidnego partnera, świetne produkty i otwarty globalny rynek, a poza tym wystarczający potencjał w Twojej okolicy, to pytanie po co masz wyważać na siłę otwarte drzwi? W Polsce wiele ludzi ma tendencje do tego, że chce wynajdować koło na nowo i powtarza dokładnie te same błędy. Sam nie raz się na tym łapie 😛 W takiej sytuacji szkoda marnować czas na te wszystkie pierdoły związane z organizacją i logistyką.
    Bardzo fajnie, że przytoczyłeś plan marketingowy FM Group, bo to mi przypomniało, dlaczego wiele osób, które miały doświadczenia z tą firmą, robi bardzo dziwną minę kiedy rozmawiam z nimi o możliwościach z jakich sam korzystam. Dodatkowo, również nie rozumiem, jak można robić biznes na perfumach. Produkty muszą być przede wszystkim zużywalne, a perfum na 3 lata do takich nie należy.
    Podsumowując, MLM, to cholernie ciężka praca, która wymaga wizji, celu, pełnego zaangażowania i wytrwałości. Jest to forma biznesu, która daje ogromne korzyści, jak również jest bardzo wymagająca, zwłaszcza na początku.
    To samo tyczy się tworzenia dowolnego start-upu, tradycyjnej firmy, czy punktu franczyzowego.
    Jeśli nie jesteś gotowy na, to żeby poświęcić swój czas i energię w całości konkretnemu działaniu, czy to w MLM, czy biznesie tradycyjnym, to idź na etat i nie zawracaj innym głowy.

    • Michał

      Paweł, dzięki za tak rozbudowany komentarz. To prawda, że nie winą systemu jest to, że bywa on nadużywany. To jednak podstawowa (teoretyczna oczywiście) różnica pomiędzy pracą w korpo, a w MLM – w korpo są „jakieś tam” zasady, etyka biznesu, savoir vivre, czy jakkolwiek to nazwiesz. W MLM natomiast to właśnie przysłowiowy Mirek decyduje co jest etyczne biznesowo – w praktyce ponieważ brakuje mu do planu, zaczyna się sprzedaż wszystkim i wszędzie. Nie zgodzę się natomiast z tym że MLM jest tym złotym środkiem – w każdym biznesie gotówka MOŻE przepływać na wielu frontach to wszystko zależy w czym działasz. Firma robiąca strony internetowe, nie musi tylko ich tworzyć – może na zasadzie programu partnerskiego przekazywać je do innej firmy zajmującej się marketingiem. Równocześnie mogą obsługiwać klienta na zasadzie abonamentowej za „stałą opiekę nad stroną”, a równocześnie wydawać e-booki czy poradniki. W ten prosty sposób masz 3,4 zupełnie różnych kanałów „przepływu gotówki”. To właśnie MLM moim zdaniem jest tutaj bardziej ograniczony – no bo końcowo ktoś musi sprzedawać produkty tej konkretnej firmy. A często bywa tak, że działania dodatkowe są bardzo ograniczone (np. Lyoness nie pozwala na jakąkolwiek publikację na ich temat bez autoryzacji – kary są bardzo surowe, dla przykładu za opublikowanie filmu na YouTube z informacją „jak to działa”, jego konto zostało permanentnie zablokowane), albo wręcz niemożliwe (ze względu na specyficzny produkty). A co do franczyz… jeszcze napiszę artykuł na ten temat 🙂

  • Powtórzę to co powiedział Marcin Iwuć na #FinBlogu, że „Firma w MLM, musi być dobra”. To znaczy taka, że gwarantuje Ci najlepsze warunki współpracy. Jeżeli w Forever miałbym jakieś ograniczenia, to nigdy bym się z tą firmą nie związał, jednak są ludzie, którzy się godzą na dużo gorsze warunki oraz czują się z tym świetnie, więc chwała im za to. Co do biznesu „tradycyjnego”, to jak najbardziej masz racje. I powiem nawet więcej. Ilość źródeł przepływu pieniędzy zależy od kreatywności przedsiębiorcy, a nie od modelu działania. Nie ma się co ograniczać i trzeba robić to, co się lubi 🙂

  • „Dlaczego nigdy nie osiągniesz sukcesu w MLM?” – to dlaczego są ludzie, którzy go osiągnęli? Piszesz Michale, że działałeś w tej branży jako dystrybutor, więc na pewno poznałeś osoby, które osiągnęły w nim sukces. O jednej z nich nawet napisałeś – to Natalia Ryńska, jedna z najlepszych liderek FM Group. O co więc chodzi z tą nieprawdziwą tezą zawartą w tytule?

    „I jak by nie liczyć, oszczędność jest ogromna! To połowa mojej pierwszej wypłaty! Ponad 700 zł! Nieźle! Tylko że… kto z Was jest w stanie kupować 6 perfum miesięcznie?” To nie oszczędność – to brak fundamentalnej wiedzy o MLM! W marketingu wielopoziomowym nie zarabia się konkretnych pieniędzy z własnej sprzedaży, ale z obrotu grupy. Optimum w firmach FM, Betterware, Oriflame to zakup miesięcznie na około 300 zł na potrzeby własne i na sprzedaż rodzinie oraz znajomym. Ale jest duża liczba osób, które faktycznie zajmują się tylko sprzedażą – dorabiają do pensji. Dla nich Michale 700 zł ma duże znaczenie, ponieważ w ten sposób zwiększają swój miesięczny dochód np. o 30%. Biorąc pod uwagę, że większość pensji idzie na stałe wydatki, to te 700 zł stanowi 100% lub więcej na pozostałe zakupy: hobby, rozrywka, nauka.

    „Niestety na tym etapie nikt nie wspomina, że marża na większości produktów nie przekracza 7,8 zł,” – o co tu chodzi? Przecież przed tym zdaniem napisałeś, że marża wynosi 16,55 zł.

    „A przecież te 508,13 zł to Twój dochód, który – jeśli się nie mylę – powinien zostać opodatkowany.” – mało? Może i tak, ale przecież to nie jest szczyt możliwości zarabiania. Pieniądze rzędu 3 tys. zł, czyli takie, z których można żyć, przychodzą po roku, dwóch systematycznej pracy. Jest to więc na początku inwestycja czasu i energii, która się zwraca w momencie osiągnięcia dochodu pasywnego. Nawet, jeśli ktoś go nie osiągnie, to struktura nie przestaje działać jednego dnia. Nawet jeśli przestaniesz pracować, przez wiele miesięcy będziesz za nic robienie otrzymywać pieniądze. Oczywiście coraz mniejsze.

    „Na początku kolejnego miesiąca zostajesz z równym zerem. Jak to w handlu – sprzedaż zaczyna się od nowa. ” – a jak mogłoby być inaczej? Większość firm MLM ma w swojej ofercie produkty rotujące, używane przez każdego. Więc kupują je każdego miesiąca.

    „nic nie robiąc, masz dochód pasywny!” – jakim cudem? Na dochód pasywny można liczyć po kilku latach systematycznej pracy. Jest jeden warunek – trzeba uczynić swoich liderów samodzielnymi. Nauczyć ich tego biznesu i odciąć pępowinę.

    „Bo zarządzanie nawet tylko 5 osobowym zespołem sprzedażowym to praca na cały etat.” – a tu o co chodzi? A co wtedy, gdy struktura ma 20 tys. osób? Rozumiem, że chodzi tu o osoby z pierwszej linii? Nigdy się nie pracuje z tyloma osobami naraz. Góra jednocześnie z dwoma lub trzema. Gdy się je nauczy i wiele rzeczy będą robić samodzielnie, wtedy uczy się kolejne osoby.

    „Gdzie tutaj znajduje się nic nie robienie? Gdzie dochód pasywny?” A czy jej wypowiedź tego dotyczy? Ona pisze o drodze, jaką trzeba przejść, aby ten dochód pasywny uzyskać. Pisze mądre rzeczy – bardzo często nie tylko trzeba nabyć kompetencji twardych, ale również miękkich. W tym fragmencie pisze o wysokiej własnej samoocenie, zmianie przekonań, przejściu ze schematycznego, nawykowego negatywnego myślenia, na pozytywne. To rzeczy, które są konieczne, aby osiągnąć sukces nie tylko w MLM, ale również na etacie i w tradycyjnej działalności gospodarczej.
    Takie osoby, jak Natalia Ryńska pracują nadal, ale nie z przymusu, ale dlatego, że chcą to robić. Robią to z przyjemnością, bo po pierwsze umieją to robić skutecznie, a po drugie mają ogromną satysfakcję z pomocy innych ludzi. Nawet liderzy, którzy nie mają jeszcze stabilnych struktur, mogą sobie pozwolić na 3-miesięczne wakacje. Co do dochodu pasywnego – już pisałem. Osiąga się go wtedy, gdy pozyskane do współpracy osoby stają się samodzielne.

    „MLM to pomysł na biznes, jak każdy inny.” – bzdura! Naprawdę Michale nie widzisz różnicy między MLM, a biznesem tradycyjnym? No to garść: w MLM nie trzeba mieć pomysłu na biznes. W tradycyjnym najczęściej trzeba mieć i to coś innowacyjnego, czego do tej pory nie było. W MLM nie trzeba inwestować pieniędzy. Tyle, ile potrzeba, ma każdy, kto pracuje np. na etacie lub ma trochę odłożone. Do każdej działalności tradycyjnej potrzebne jest zdobycie dużych pieniędzy, co najczęściej jest barierą uniemożliwiającą jego rozpoczęcie. W MLM masz wsparcie ludzi, którym zależy na Twoim sukcesie. W tradycyjnej działalności nikt, może oprócz najbliższej rodziny, ci nie pomoże. W MLM w każdej chwili możesz zrobić sobie przerwę. W tradycyjnej działalności, jeśli nie masz ludzi, którzy cię zastąpią, jest to niemożliwe. Tę wyliczankę można kontynuować jeszcze długo.

    „człowiek z natury jest niecierpliwy.” – tzn. który człowiek. Owszem, są tacy. Jednak w MLM jest konieczna tylko jedna rzecz – chęć. Reszty możesz się nauczyć, nawet cierpliwości.

    „Albo już kupuje w jakiejś sieci, albo już się sparzył na jakości.” Ile osób z Twoich znajomych kupuje w jakieś firmie MLM? A konkretniej – w danej firmie, z którą chciałbyś współpracować, gdybyś chciał? To jest mniejszość. Jest ogromne pole do popisu. Sparzył się na jakości? To wyjątki. Tylko nieliczne produkty w MLM sa kiepskiej jakości. Oto dowód: 90% klientów firm sprzedaży bezpośredniej jest zadowolonych z produktów – http://pssb.pl/pssb/news/details,1,,177,coraz-lepszy-wizerunek-sprzedazy-bezposredniej.html

    „dlaczego produkty FM, czy innych podobnych sieci są tańsze niż ich odpowiedniki marek?” Kiedyś pracowałem w hurtowni kosmetycznej, która miała marżę 100%. Nie wiem do końca dlaczego, ale tak ma cała branża kosmetyczna. Dzięki takiej firmie, jak FM Group płacisz tylko za perfumy dobrej jakości, a nie – jak w Sephorze za perfumy dobrej jakości + znacznie więcej nie wiadomo za co. Poza tym perfumy FM Group mają własną markę: Frederico Machora. Poza tym FM Group jest już marką. Świadczą o tym nagrody, które ta firma otrzymała: http://www.fmgroup.pl/site/about To jedna z najlepszych polskich firm.

    „Zniszczone relacje” – tak się dzieje, gdy ktoś nie umie prowadzić tego biznesu. Jeśli umiesz, to nie wywierasz presji, nie zmuszasz.

    ‚To nie Twój biznes” – bzdura! Prowadzisz własną działalność gospodarczą, pod swoim własnym nazwiskiem. Pracujesz na własną markę. Jeśli stworzyłeś strukturę, w każdej chwili możesz z tymi ludźmi nawiązać współpracę z inna firmą.

    „Nieograniczone możliwości to mit…Ludzie się wykruszają, rezygnują i przechodzą do konkurencji” – To dlaczego firmy MLM mają coraz więcej współpracowników, a liderzy coraz więcej zarabiają? Jeśli rezygnują lub przechodzą do konkurencji, to albo nie są przekonane do produkty, albo kiepski z ciebie lider – nie mają od ciebie skutecznej pomocy. Czyli należy nauczyć się robić ten biznes, a przechodzenie to będą wyjątki.

    „sądzę że dużo łatwiej można osiągnąć sukces rozwijając swoją własną firmę ” – o tym już tu pisałem. Tradycyjny biznes wymaga znacznie większych zasobów, które nie każdy ma. W MLM natomiast działać może każdy.

    Michale, podsumowując – artykuł ten jest daleki o tego, czym naprawdę jest MLM i jakie daje możliwości. Wykazałeś w nim dużą niewiedzę na temat tej branży, przez co artykuł wytwarza jej negatywny – nieprawdziwy obraz. Robisz złą robotę takimi tekstami. Zniechęcasz ludzi, dla których być może MLM jest szansą na poprawienie jakości swojego życia. Przypuszczam, że brak wystarczającej Twojej wiedzy na temat skutecznego działania w MLM stał się przyczyną Twojej porażki – rezygnacji. Jestem przekonany, że gdybyś naprawdę chciał, znalazłbyś wiedzę i podniósł swoje kompetencje, które pozwoliłyby Ci na osiągnięcie Twoich celów, na większe zarobki.

    • Michał

      Panie Tomaszu chyba niezbyt dobrze zrozumiał Pan intencję artykułu. Celem jest pokazanie, że MLM w znacznej większości jest dobrze sprzedawany marketingowo jako złoty przepis na idealny biznes. A tak nie jest. Jest pewną strategią. Jednym z pomysłów. Jest dobry dla pewnej określonej grupy ludzi, maksymalnie zdeterminowanych, nastawionych na swoje cele. Proszę obejrzeć zdjęcia największych liderów takich firmach jak wywołane do tablicy FM – na pewno zauważy Pan pewne bardzo charakterystyczne części wspólne – to bardzo specyficzna grupa osób.

      Zasadniczo jest ogromna grupa ludzi, która popsuła tą idee prowadzenia biznesu. I nie podważalnym faktem jest to, że WIĘKSZOŚĆ nie osiąga sukcesów – stąd tytuł artykułu. Bo spodziewa się szybko ogromnych zysków. Większość znanych mi osób (a jak wspomniałem działałem w wielu grupach) podchodzi do tego rozwiązania jako do czegoś idealnego – nie bez powodu obserwatorzy z zewnątrz traktują ich jak członków sekty – to zazwyczaj osoby które nie potrafią mówić o niczym innym tylko o swoich produktach.

      W moim przypadku wycofanie się z MLM nastąpiło na skutek chłodnej kalkulacji (na tamten moment grupa 50 osoba, prowadzona przez dobrze wyszkolonych moich liderów, którzy szkolili kolejnych, generująca średni mc 2000 – 2500 zł mc na czysto do kieszeni), że to się nie opłaca. Wielokrotnie więcej zarobię rozwijając się w innym kierunku (proszę śledzić bloga, swoje pomysły będę opisywał) i nabierając innego doświadczenia. Na szkoleniach w których brałem udział zazwyczaj padały hasła – zacznij od przekonania rodziny i przyjaciół, to na nich ćwicz swoje umiejętności – a to fatalny pomysł. Mówienie o „mlm” jako o swoim biznesie jest dla mnie totalnie propagandą – owszem rozwija się swoją strukturę, koordynuje się działania „swoich ludzi” ale sprzedaje się nie swoje produkty, i generuje się zyski nie dla swojej firmy.

      Wspominał Pan o niskiej barierze wejścia – znajdę Panu w 20 min dziesiątki zawodów gdzie bariera wejścia jest jeszcze mniejsza, a zarobki wielokrotnie większe. Nauczyłem już tego wiele osób.

      Absurdem jest uważanie, że takie osoby pracują bo lubią, a wcale nie musiały by tego robić. Pracują bo… w pewnym sensie muszą. Bo muszą utrzymywać status lidera, bo muszą dbać o swój zespół. To naturalne następstwa.

      Pół żartem, pół serio, pozwalając sobie na maksymalny cynizm i żart – wolałbym być prezesem dużej firmy produkcyjnej (np w branży stalowej) niż liderem dużej grupy MLM – możliwości urlopu o którym Pan wspominał – takie same, ale pieniądze jak by większe 🙂

      MLM jest strategią, niekoniecznie najlepszą – po prostu jedną z tych do wyboru. Bardzo ładnie podsumował to Paweł Rekowski w komentarzu poniżej ” Ilość źródeł przepływu pieniędzy zależy od kreatywności przedsiębiorcy, a nie od modelu działania. Nie ma się co ograniczać i trzeba robić to, co się lubi”.

      Natomiast co do innych pomysłów na biznes, dochód dodatkowych o którym również Pan wspominał (300 – 500 zł) można zarobić o wiele prościej i przyjemniej niż sprzedając wspomniane kosmetyki czy suplementy diety.

  • Witaj Michale to jest mój pierwszy komentarz na Twoim blogu a czytam go regularnie 🙂 co do MLM sama miałam z tym styczność a dokładnie z FM a także jako klient i osoba która chciała w tym być. Przyznaję, że właśnie mi brakowało cierpliwości moim byłam w grupie Michała Alszczyna. Co u mnie spowodowało to zawieszenie w FM chcę zwrócić uwagę Michale nikt nie mówi, że nie posiadasz tej zniżki na asortyment dopóki nie zbudujesz grupy. Jako klient nie mówi się o dokupywaniu pompki do płynu od szyb i co ja bym dodała od siebie nie raz płacisz za te szkolenia 10 zł bo salę wynajmowaną należy opłacić. Jako alergik niestety nim jestem brak mi było produktów bez slsów, parabenów a tego unikam więc mi odpadły produkty do myć a przecież każdy się myję i szampony do włosów. Jako osoba, która próbowała na tym zarobić mam babcie i weź jej tu powiedz, że ona ma coś kupić od mnie bo zapłaci mniej przykro mi ale to tak nie działa ona idzie i kupuje sobie za rogiem gdzie zna kogoś np albo ciocię by kupiła kawę od mnie a ona jest droższa rodziny też nie tak łatwo przekonać do tego. Osobiście maja ok dobry towar z chemii do piekarnika 🙂 i perfumy ale nie które. Mit niestety nie raz używany przez FM pochodzenia perfum z Dromu bo ktoś to wymyślił i funkcjonuje. Co do liderów się zgadzam i nie piszę tu o Michale u którego byłam w strukturze ale ogólnie w mlm zawszę się pokazuje kogoś kto odniósł sukces, podaje się kwotę optymalną np mercedes warto 60 tys dlaczego np są dyskredytowani ludzie pracujący na etacie ktoś przecież ten towar kupuje ? Cechy charakteru dobre samopoczucie, pozytywne myślenie, pewność siebie i pracowitość to ja się pytam dlaczego nie stworzą takie osoby własnego biznesu tylko wchodzą do mlm pomysłu kogoś innego i dużo mówienia o dużych pieniądza, aucie, wycieczkach. Mnie np nie kręci jazda autem bo się w nim źle czuje i mimo wieku dorosłego walczę z chorobą lokomocyjną i musiałam przerwać kurs na prawo jazdy.

    • Michał

      Hej,
      faktycznie, nie jesteś jedyną osobą, która zwraca uwagę na słabą jakość produktów w FM. Ciekawa uwaga na temat dyskryminowania osób na etacie – faktycznie gdyby wszyscy byli w różnych MLM, nie następowałby obrót towarów a tym samym… wszystko by padło 🙂 dzięki!

  • Grzegorz Szymański

    Witam wszystkich. To mój pierwszy komentarz na tym blogu. Zajmuję się MLM, ale nie jestem jego wyznawcą. To istotna różnica. Wybrałem ten system ponieważ, dla mnie konkretnie jest on najbardziej korzystny.

    Odniosę się do dwóch tylko punktów.
    Po pierwsze. „Typowy Mirek, a w MLM może zarobić miliony”. To jeden z najczęściej powtarzanym mitów w tej branży. Prawda niestety jest brutalna i wygląda zupełnie inaczej.

    Typowy Mirek nie zarobi milionów w MLM. Podobnie jak typowy Mirek nie zarobi milionów prowadząc firmę w tradycyjnym modelu. Typowy Mirek nie dostanie też pracy na wysokim stanowisku w renomowanej korporacji.

    Tylko ludzie odznaczający się określonymi cechami są zdolni odnosić sukcesy. Nie dotyczy to tylko MLM, ale każdej innej branży. Typowy Mirek musi te cechy wypracować jeśli myśli o zarobieniu pieniędzy. Niestety dla 95% typowych Mirków jest to niemożliwe. Zazwyczaj z powodu problemów, które sami stwarzają.

    Po drugie.
    Piszesz, że MLM nie jest własnym biznesem, bo nie sprzedaje się swoich produktów. Stosując ten tok myślenia, można by powiedzieć, że Biedronka nie jest biznesem właściciela bo nie sprzedaje swoich produktów. Albo, Allegro nie jest biznesem bo nie sprzedaje swoich produktów. To przecież absurd:)

    Biznes to nie produkt tylko sieć sprzedaży. Bywały już przypadki przechodzenia liderów (wraz z większością swojej sieci) z jednej firmy MLM do drugiej. Empirycznie potwierdza to słuszność tej tezy.

    Ludzie + System = Biznes
    Tak można zdefiniować każdą większą lub mniejszą przedsiębiorczość zarobkową. Marketing sieciowy również wpisuje się w te ramy. Oczywiście, w niektórych przypadkach jest się odrobinę ograniczonym. Nie zmienia to jednak sedna sprawy.

    • Michał

      Wydaje mi się, że zupełnie mylisz pojęcia. MLM jest sprzedawany jako prowadzenie własnego dochodowego biznesu, rozwijanie swojej marki i swojego biznesu. A tak nie jest – rozwijasz czyjś produkt. Zwróć uwagę, że przywołana przez siebie Biedronka w dużej mierze ma produkty obrandowane i traktowane jako „wyprodukowane dla biedronki”. Poza tym Biedronka to sklep. MLM to, jak raczą podkreślać wyznawcy, zupełnie inna forma sprzedaży. Jeśli więc prowadzenie biedronki i sprzedaży kosmetyków to w gruncie rzeczy to samo to… Nie ma różnicy? Masło maślane się z tego robi 🙂

      Natomiast zgodzę się, że „typowy mirek” nigdzie nie zarobi milionów. Ale z drugiej strony ze względu na niską barierę wejścia, często jest w ten sposób zachęcany – na pierwszym etapie nikt nie mówi, że jest trudno, a miliony być może nigdy nie przyjdą – jest to proste i przyjemne – przecież znasz 6 osób, które znają 6 osób…

  • Adam’S

    Michale. Wspomniałeś w swoim tekście o podatkach. Pominąłeś jeszcze jedną dodatkową sprawę, mianowicie ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Jeśli ktoś chce się związać stricte z działalnością w MLM (bez dodatkowego etatu), to musi zadbać jakoś o własną przyszłość (składki na ubezpieczenia społeczne), jak również bieżącą opiekę medyczną (składki zdrowotne). Czyli opłacać jakże nielubiany przez wszystkich ZUS.
    Dodatkowa sprawa do koszty własne (jakieś tam szkolenia i oczywiście dojazdy na miejsce, a więc paliwo bądź bilety). Działając tylko w MLM trzeba sporo zarobić, żeby móc „wyżyć”. Reasumując (żeby nie przeciągać) – musimy ponieść wydatki związane z PIT (w efekcie działalności i określonej wysokości obrotu również i VAT), ZUS, kosztami własnymi utrzymania tego biznesu (koszty dotarcia do klienta, szkolenia, i … co ważne, comiesięczny koszt zakupu określonego w minimum).
    Pozdrawiam

    • Michał

      Dokładnie! Ale nikt o tym nie mówi – nikt na szkoleniach o tym nawet nie wspominam – że te 9zł zarobione na sprzedaży bezpośredniej i 500 zł z „sieci” powinno być opodatkowane (bo to normalny dochód). Pomijając już wspomniany przez Ciebie ZUS itp (bo da się go „ominąć” niektóre sieci proponują rozliczenie w formie umowy zlecenie – TY – MLM)

  • misiek03

    UWAGA UWAGA UWAGA PRZECZYTAJ BO WARTO NIE STRACISZ CZASU W ŻYCIU DOCHÓD PASYWNY ZAPOMNIJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Witam MLM to wielkie OSZUSTWO!!! wiem coś o tym 6 lat doświadczenia.To jest wyłącznie moje zdanie nie musisz się z tym zgadzać.Osoba która wchodzi do MLM nie ma pojęcia jak to działa jadąc na szkolenie na kilkaset osób widzi że to działa a tak w rzeczywistości tak nie jest.
    Każdy MLM ma plan marketingowy aby zarabiać pieniądze musisz wchodzić na wyższe poziomy efektywności ale co się dzieje jeśli ci brakuje 1000pkt. A koniec miesiąca jest dziś aby uzyskać oczekiwany poziom.Czekasz! w następnym miesiącu zrobię poziom?.ZAPOMNIJ.Jeśli nie kupisz produktu danej firmy i nie zrobisz sobie magazynu w domu to ok.A co ludzie robią kupują produkt jadą na szkolenie i się cieszą bo awansowali.A co się dzieje z osobami które nie dopinają poziomu po 6 miesiąca lub po roku odpuszczają!!!.
    Znam osoby które są w MLM 5 lat i myślą że im się uda.Jadą na szkolenie za kilka stówek i wszystko gra ZAPOMNIJCIE!!!
    A co z osobami które kupują na siłę AWANSUJĄ to co że ich to kosztowało 1000zł.2000zł.albo i więcej zarobili z planu marketingowego
    1000zł.A w domu jest PACZKA do opłacenia za 1500zł.
    I co się dzieje w grupie Ludzie wieżą że mu się udało???
    I tak się dzieje do kolejnego AWANSU JEŚLI go nie zrobisz TO POWOLI WSZYSTKO PADA.Znam osoby które są w drugim planie marketingowym i po ich awansie grupa motywuje się do działania ALE RADA JAK NIE ZROBISZ AWANSU W KRÓTKIM CZASIE TO KLAPA.
    MERCEDESY LUB INNE AUTA W MLM.
    Jak to jest??? Zapomnij większość ludzi którym się udało??? dopłacają z własnej kieszeni.
    Znam osoby które są w drugim lub w trzecim planie marketingowym jak to zrobili PO PROSTU KUPUJĄ NA SIŁĘ TAK DZIAŁA MLM.
    MOJA HISTORIA.3% zrobione 6% zrobione 9% dokupiony produkt za 500zł PROWIJA 200zł. zrobione 12% dokupiony produkt za 800zł. PROWIZJA 400zł. zrobione 2 lata pracy w MLM kolejny Awans 15% dokupiony produkt za 1200zł prowizja 1000zł. 18% dokupiony produkt za 2500zł PROWIZJA 1400zł. to było coś.21%dokupiony produkt za 5000zł. MISTRZOSTWO PROWIZJA 2000ZŁ.
    Dalszych awansów nie było teraz grupa generuje 12% 400zł miesięcznie NIE BYŁO WARTO!!!
    Nie ZGADZAJ SIĘ Z TYM.JA OSZUKIWAŁEM SIEBIE I SWOICH BLISKICH ŻE WSZYSTKO GRA.
    JEŚLI CHCESZ DZIAŁAĆ W MLM TO OK DLA MNIE SZKODA CZASU.DARMOWEJ KASY NIE MA.JEŚLI CI SIĘ PODOBA KUPOWANIE PRODUKTU NA SIŁĘ TO OK JA TYLKO OPISUJĘ SWOJE DOŚWIADCZENIE I TO CO WIDZIAŁEM PRZEZ TEN CZAS.

  • Ostatnim zagrożeniem dla typowego mirka są programy typu revshare jak traffic monsoon, likesxl i inne pochodne za którym kryje się dobrze znany każdemu ogarniętemu typowi schemat Pozni. Smutne jest to ile osób wierzy „internetowym milionerom”.

  • Pingback: 29 sposobów na zarobienie dodatkowych pieniędzy()

  • Pingback: 10 pomysłów na biznes z małym kapitałem()

  • Pingback: Język korzyści - przykłady()

Zapisz się do newslettera:

Jeśli chciałbym otrzymywać informację o nowych postach to serdecznie zapraszam do zapisania się do newlettera.

Ok, chcę żebyś przesyłał mi newsletter (zawsze możesz się wypisać)

autoresponder system powered by FreshMail