100 dni - 100 artykułów Inspiracje Różne ciekawostki

Proszę, nie idź na studia!

Wiem, że data publikacji tego artykułu nie jest idealna 🙂 Ci, którzy mieli ruszyć na studia, już tam są. Tak więc, ten artykuł dedykuję wszystkim maturzystom oraz osobom, które na studia w tym roku się nie dostały 🙂 Oto mój krótki i gorący apel: NIE WARTO IŚĆ NA STUDIA. Zapraszam.

Uważam, że najgłupszą rzeczą, którą można zrobić w wieku 19-21 lat, to iść na studia. Powodów mogę wymieniać bez końca.

  1. Wierz mi. Nie wiesz, co Cię kręci (dotyczy 90% studentów).
  2. Wierz mi, kierunek, na który chcesz iść nie da Ci pracy.
  3. Studia nie dadzą Ci pracy.
  4. Studia nie dadzą Ci praktyki.
  5. Studia nie dadzą Ci doświadczenia.
  6. Studia nie dadzą Ci pieniędzy.
  7. Studia nie dadzą Ci „papierka”.
  8. Studia nie nauczą Cię myśleć.

Ale krok po kroku. Bo od wszystkiego jest pewne „ale…”. Mam pewną swobodę mowy w tym zakresie. Prowadzę własny, fajny biznes, byłem kierownikiem w dużej korporacji, szkoleniowcem w callcenter, czy też monterem na hali produkcyjnej. Zarabiam wystarczająco, aby utrzymać swoją rodzinę, niewielkie mieszkanie oraz pozwolić sobie na różne przyjemności. Poznałem ludzi, którzy osiągnęli wielkie rzeczy (w każdej strefie: od duchowej, po finansową). Zdarzały mi się miesiące kiedy zarabiałem 10 000 zł. Regularnie spełniam swoje marzenia. Mam spore doświadczenie w wielu branżach. Mam duże kompetencje. Nigdy nie szukałem pracy dłużej niż dwa tygodnie.

Nie skończyłem żadnych studiów. 

Nikt nigdy nie pytał mnie o studia. Nigdy nikomu nie pokazywałem swoich dyplomów. Dlaczego o tym mówię? Moim celem nie jest przechwalanie się. Moim celem jest pokazanie Ci, że zdania typu „po studiach dostaniesz lepszą pracę”, albo „studia rozwijają” to zwyczajna propaganda. Ale spokojnie, spokojnie. Punkt po punkcie obalmy mity na temat studiów.

1. Wierz mi. Nie wiesz, co Cię kręci (dotyczy 90% studentów). W wieku 19 czy 20 lat wciąż jesteś ciekawy świata. Oprócz różnych, pojedynczych wyjątków młodzi ludzie nie wiedzą, co ich kręci, jakie są ich realne zainteresowania. W większości przypadków wydaje Ci się, że wiesz co będzie Twoją pasją. Znam może kilka osób, które sukcesywnie, cały czas realizują swoje pasje niezmiennie od lat młodzieńczych. Zamiast iść na studia, lepiej poznawać świat i siebie. Do kontynuowania swoich pasji nie potrzebujesz studiów. Te 5 lat, które spędzisz w ciasnych murach spokojnie możesz poświęcić na rozwój.

Jeśli kochasz czytać to… czytaj. Nie musisz studiować dziennikarstwa, czy językoznawstwa.

Jeśli kochasz robić zdjęcia to… je rób. Zamiast pracować na tytuł, ucz się rzemiosła.

Jeśli kochasz muzykę… to ją rób, zamiast iść na muzykologię.

Jeśli kochasz informatykę… to zacznij programować. Do nauki specjalistycznych języków programowania nie potrzebujesz studiów.

2. Wierz mi, kierunek na który chcesz iść nie da Ci pracy.

5 lat to ogromnie długi czas. Zobacz, co wydarzyło się na świecie w ciągu ostatnich 5 lat. Pomyśl, gdzie sam byłeś 5 lat temu, jakim byłeś człowiekiem, jakie miałeś zainteresowania. Przez te kilka lat świat po raz kolejny zdąży wywrócić się do góry nogami. Dzisiaj interesujące i perspektywiczne kierunki już przestaną istnieć, albo miejsca pracy będą już obłożone. Praktycznie, nie znam w moim otoczeniu  ludzi, którzy pracują w wyuczonym zawodzie.

3. Studia nie dadzą Ci pracy.

Oczywiście, istnieje taka możliwość, że jako wybitny student już podczas studiów zaczniesz pracę, w dodatku w branży. Jeśli będziesz epicko zdolny być może nawet jakiś pracodawca będzie się o Ciebie starał. W praktyce jednak – jeśli pójdziesz od razu do pracy, efekt będzie taki sam. Zdobędziesz doświadczenie, które przyda Ci się później. Jeśli otrzymasz wysoki tytuł naukowy, następnego dnia nie otrzymasz oferty pracy. Będziesz musiał się o nią starać. Tak, jak każdy inny człowiek. Tak samo, jak ten, który studiów nie ma. „Papier” ma wartość. A doświadczenie w pracy ma ogromną wartość.

4. Studia nie dadzą Ci praktyki.

Na potrzeby tego artykułu poprosiłem kilku znajomych o informację, czego praktycznego nauczyli się na studiach. Większość odpowiedzi brzmiała: „Owszem miałem praktyki na studiach. Zazwyczaj sprzątałem. Albo przyglądałem się jak pracują inni. Czasem dostałem coś drobnego do zrobienia”. Praktykę da Ci tylko… praktyka. Ciężka praca.

5. Studia nie dadzą Ci doświadczenia

Te 5 lat, to wyłącznie przedłużenie dzieciństwa. Realia studiów w Polsce to przede wszystkim uczenie teorii. Oczywiście, spotkasz wielu ciekawych ludzi. Ale równie ciekawych ludzi, często z ciekawszymi doświadczeniami, poznasz zwiedzając świat. Albo pracując. Pozostaje tylko kwestia Twojej otwartej głowy! Czasem pojawia się mit, że na studiach poznasz ludzi znacznie bardziej wykształconych, od których możesz się uczyć. To prawda. Pod warunkiem, że nie jest to profesor, który od 30 lat uczy dokładnie tego samego, w ten sam sposób, nie siląc się nawet na znalezienie nowych informacji. Tych prawdziwych, naprawdę ciekawych nauczycieli poznasz poza murami szkoły. Szukaj na TEDx, czy konferencjach branżowych/naukowych.

6. Studia nie dadzą Ci pieniędzy.

A nawet sporo ich zabiorą. Studia dzienne nie są bezpłatne. Nawet ze sporą pomocą rodziców, musisz opłacić rachunki, opłacić mieszkanie, zarobić na przyjemności. Jeśli pójdziesz na studia zaoczne – przyszykuj się na ogromny wydatek finansowy. Kredyt? Jestem ogromnym przeciwnikiem zadłużania się na tego typu cele. Podjęcie takiej decyzji może Cię ograniczać przez następne kilka lat i generować ogromną liczbę problemów. Nie liczyłbym też na to, że w krótkim czasie studia zwrócą Ci się finansowo.

7. Studia nie dadzą Ci „papierka”

Tzn. dadzą. Ale nie będzie on zbyt wiele warty. Podczas rozmów kwalifikacyjnych będziesz pytany o doświadczenie, praktykę. Na rynek pracy razem z Tobą trafiają setki osób, kończące podobny kierunek.  Jakieś 5 lat temu pracowałem w pewnym callcenter, jako trener. Zaskakiwało mnie, jak wielkie wymagania mają ludzie po studiach. Tylko dlatego, że poświęcili kilka lat nauce. Niestety w większości przypadków, ludzie po: zarządzaniu, marketingu, socjologii czy psychologii, kompletnie nie nadawali się do współpracy. Ponadto, zazwyczaj wymagali od przełożonych innego traktowania (bo mają papierek). Niemal w każdym przypadku kompletnie nie potrafili zastosować zdobytej wiedzy w praktyce. A możliwości przecież są ogromne. Od lat interesuje mnie i fascynuje psychologia ludzi. Tego, jak słowa potrafią zmienić czyjeś życie. Przez krótką rozmowę, można doprowadzić człowieka prawie do stanu ekstazy, albo równie dobrze doprowadzić do płaczu. W handlu można umiejętnie zaproponować klientowi produkt w taki sposób, aby kupił, choć wcale nie planował lub w ogóle nie zamierzał posiadać określonego produktu. Choć ooby, które ukończyły kierunkowe studia, zdawały one sobie sprawę z tych mechanizmów, niestety nie potrafiły ich zastosować w praktyce.

8. Studia nie nauczą Cię myśleć

Ciężka praca i chęć nauki już tak. Studia, w opinii moich najbliższych, którzy posiadają tytuły naukowe, to zazwyczaj nauka w celu zdania egzaminu. O wiele praktyczniejsze jest rozwiązywanie prawdziwych problemów, w życiu codzienny i faktyczne poświęcenie się pasji i nauce.

 

A może jednak warto iść na studia?

Jak wspomniałem wcześniej, od każdej reguły są wyjątki. Uważam, że jeśli młody człowiek jest kompletnie zagrzany, jakąś określoną dziedziną wiedzy technicznej (np. robotyką czy fizyką) i ma realne perspektywy pracy, to warto pomyśleć o takich kierunkach. Ale dotyczy to zaledwie kilku kierunków, tych najbardziej praktycznych, gdzie zwyczajnie potrzebujesz określonych uprawnień, jak np. fizjoterapia, medycyna, prawo, itp.

Jest jeszcze jedna sytuacja, kiedy warto iść na studia. Takie było moje założenie i zachęcam Cię do podobnego podejścia do tematu. Nie udałem się na studia, mimo niemałej presji otoczenia. Postanowiłem, że jeśli zdarzy się taka sytuacja, że mój pracodawca powie coś w stylu:

„Mógłbym Ci płacić znacznie więcej, gdybyś posiadał odpowiednio udokumentowane kompetencję. Po prostu wymagam od Ciebie studiów wyższych, aby dać Ci awans”.

Wierzcie, tego samego dnia już udałbym się do jakiejś uczelni, aby zapisać się na określony kierunek. Póki co, taka sytuacja się nie wydarzyła i tylko raz robiłem dodatkowy kurs „dla papierka” właśnie. Jego ukończenie zajęło mi dwa tygodnie. I posiadałem podobne uprawnienia, jak osoby po 3 latach studiów.

Ostatnia sytuacja, w której warto iść na studia. Masz bardzo bogatych rodziców, którzy z przyjemnością fundują Ci wszystkie przyjemności, na które w innej sytuacji, musiałbyś zarobić sam. Masz dużo wolnego czasu, nie musisz się nigdzie spieszyć. Prawdopodobnie będziesz pracował w firmie rodzinnej, a w końcu ją przejmiesz. W tej sytuacji… Ciesz się życiem, poznawaj ludzi, zwiedzaj. 🙂

 

A jakie jest Twoje zdanie? Warto studiować?

Sądzę, że może Ci się też spodobać:

  • W większości zgadzam się z Twoimi wnioskami poza jednym kluczowym – wg mnie warto studiować. Patrzę z perspektywy osoby studiującej która finalnie nie obroniła dyplomu. Studnia nie dadzą pracy ani praktyki ale poszerzają horyzonty, rozwijają możliwości, budują umiejętności pracy w grupie i dają znajomości na przyszłość. Tak to praca nas rozwija i daje umiejętności praktyczne, ale z punktu widzenia pracodawcy osoba bez studiów a osoba studiująca cokolwiek ma inne umiejętności pracy i inną szybkość przyswajania nowej wiedzy dotyczącej stanowiska. Więc wybierajcie mądrze to co może Wam się przydać w przyszłości, studiujcie i pracujcie jednocześnie.

    • Michał

      Uważam, że studia rozwijają wyłącznie w ograniczonym zakresie. Biorąc udział w konferencjach, poznając ludzi na różnych szczeblach, pracując w Polsce i za granicą, jestem wstanie się założyć, że mam więcej kontaktów, i znajomości, oraz doświadczenia niż studenci. Studia oczywiście wymuszają umiejętność szybkiego uczenia się i… jeszcze szybszego zapominania.

  • To co napisałeś jest bliskie moim poglądom, ale oprócz kwestii awansu poruszony jeszcze wszystkie branże związane w jakiś sposób z ministerstwami i urzędami. Tam pracowników pracodawca rozpoznaje właśnie po papierku, niezależnie od tego co potrafią.

    • Michał

      Ok, z tym się zgodzę w pewnym sensie. To trochę właśnie jak z medycyną czy prawem. We wszystkich tych przypadkach musisz skończyć studia żeby mieć odpowiednie uprawnienia. Z drugiej strony… bez znajomości w branży (rodzina itp) raczej i tak nie osiągniesz sukcesu zawodowego na duża skalę. Podobnie wydaje mi się, jest w polityce – cóż z tego że skończysz politykę społeczną czy też stosunki międzynarodowe, jeśli nie znajdziesz pracy…

  • Zdecydowanie potwierdzam. Jeśli masz do wyboru pójść na studia lub poświęcić 5 lat na praktykę i zdobywanie wiedzy teoretycznej motywowane realnymi, samodzielnie napotykanymi problemami, to postaw na to drugie. Ja studiowałem parę lat. Licencjat mam, magisterkę zacząłem pisać, ale stwierdziłem, że szkoda na to czasu, bo będzie to już walka o sam papierek. Od czasu jak odszedłem z uczelni nikt mnie nie zapytał o wykształcenie, a z powodzeniem rozwijam się w swojej dziedzinie.

    • Michał

      A z tego co słyszałem idzie Ci świetnie 🙂

      Zresztą internet pełen jest opowieści o tym jak „najwięksi” rzucali studia – kilka przykładów z brzegu – Bill Gates, Sean Parker, Steve Jobs, Biz Stone, Mark Zuckerberg itd

  • Karol

    Właściwie ze wszystkim się zgadzam, jednak studia mają jedną bardzo ważną zaletę – przebywa się w środowisku ludzi o podobnych celach i ambicjach, a to stymuluje do rozwoju.

    • Michał

      Z jednej strony masz rację – z drugiej strony natychmiast znajdę Ci kilkadziesiąt miejsc gdzie oprócz świetnego środowiska zyskasz też o wiele więcej – począwszy od kasy albo praktycznego doświadczenia…

  • soapineye

    Bardzo prymitywny artykuł. Z jednej strony studia humanistyczne nigdy nie dawały pracy, lecz rozwój samego siebie, szerszy horyzont na świat już tak. Studia nie są szkołą zawodową, mają – nie uczyć zawodu, a uwrażliwiać na dyscyplinę, świat itp.

    • Dlaczego uważasz, że jest on prymitywny? Wielu bardzo znanych ludzi odradza studia, spójrz chociażby na różne TEDx. Teoria brzmi pięknie. Uwrażliwiać. Poszerzać horyzonty. Studia mają rozwijać. Ale uważam, że o wiele więcej można osiągnąć samodzielną pracą, lub współpracą z kimś kogo uznajemy za autorytet. Nauczyłem się bardzo dużo od ludzi których cenie. Od metodologii pracy (GTD), przez zarządzanie dużymi zespołami i projektami, po umiejętność samego uczenia się. Na studiach zdobywałbym tą wiedzę znacznie dłużej. Osoba ambitna nie potrzebuje studiów. Spójrz na wielkich tego świata! Większość milionerów nie ma wyższych studiów!

Zapisz się do newslettera:

Jeśli chciałbym otrzymywać informację o nowych postach to serdecznie zapraszam do zapisania się do newlettera.

Ok, chcę żebyś przesyłał mi newsletter (zawsze możesz się wypisać)

autoresponder system powered by FreshMail