100 dni - 100 artykułów Inspiracje

Porażka – 100 dni = 100 artykułów

Dziś krótko i konkretnie. Jak wiesz staram rzucać sobie różne wyzwania. Więcej pisałem o tym tutaj. Niedawno odniosłem porażkę – i to srogą realizując jedno z przedsięwzięć. Mimo to jestem… pełen optymizmu!

Założenia:

Moim celem było napisanie 100 artykułów w 100 dni.  Dlaczego akurat tyle? A dlaczego nie 🙂 Chciałem zmotywować się do pisania regularnie, średnio raz dziennie. Dzięki temu posiadałbym sporą bazę artykułów. Inspiracją była książka Kominka. Niestety nie udało mi się zrealizować tego wyzwania. Napisałem „zaledwie” 26 artykułów.

 

Co poszło nie tak?

Zamierzałem poświęcić się w 90% pisaniu. Rzeczywistość jednak okazała się dużo trudniejsza. Praca nad jednym artykułem, zajmuje mi średnio ok. 2,3 godzin. Tematyka, którą wybrałem, czyli Pomysły na biznes czy też Inspiracje często wymagają przygotowania i przeczytania źródeł oraz konkretnego pomysłu na przestawienie tematu.
Mój pomysł na blogowanie przede wszystkim zakłada… fun z tego co robię. To trochę jak z bieganiem – o ile sprawia Ci to przyjemność biegaj jak najwięcej. Jeśli zaczyna Cię męczyć… szybko się zniechęcisz i przestaniesz biegać być może na lata (tak było w moim przypadku ale to temat na osobny artykuł).

A działo się bardzo dużo! A nawet więcej niż mogę sobie wyobrazić. Po porzuceniu pracy w korporacji  wreszcie miałem trochę wolnego czasu. Jestem ogromnie zaskoczony… sobą. Bałem się, że jako freelancer, będę siedział na kanapie i grał w gry. Tymczasem zrealizowałem challenge wstawania przez 21 dni wcześnie rano. Zacząłem dużo regularniej biegać. Ruszyłem na siłownię. Schudłem! Rozwinąłem mnóstwo fantastycznych kontaktów.

Niestety finalnie zabrakło trochę czasu na regularne publikowanie… Mimo to ostatnie 100 dni było fascynujące.

Człowiek z korporacji wyjdzie. Korporacja z człowieka już nie.

To ciekawe, gdzieś zasłyszane zdanie wciąż krąży mi po głowie. Ale uczę się z tym żyć. Uczę się… nie przejmowania. Są ważniejsze rzeczy niż zamartwianie się. Są ważniejsze rzeczy niż terminy i realizacje projektów.

Co dalej?

No jak to co? Trzeba pracować! I to jeszcze ciężej! Zbliżający się wielkimi krokami rok 2016 pod wieloma względami może być przełomowy. Dostałem dotację z Unii na rozwój własnego biznesu. Założyłem agencję marketingową. Mam swoją własną firmę!
Już nie długo opowiem o tym więcej.

Będzie się działo!

Już nie długo na blogu trochę nowych tematów – od stycznia chciałbym zacząć mocno przyglądać się tematowi własnego biznesu – oczywiście zaczepię o temat dotacji, ale bardziej skupię się na tematyce własnego sklepu internetowego i opisu różnych usług marketingowych. Zauważyłem, że świadomość ludzi wciąż jest bardzo mała. A oprócz tego…

Mam jeszcze tysiąc i jeden projektów 🙂

I choć nie zrealizowałem mojego założenia napisania 100 artykułów w 100 dni to statystyki wciąż przyjemnie rosną. Jak na tak krótki czas – jestem z nich bardzo zadowolony. Od 11 lipca kiedy opublikowałem pierwszy artykuł mojego bloga odwiedziło ponad 20 000 czytelników! Wierzę, że dojdę do poziomu gdzie tyle osób będzie… dziennie 🙂 Ale na razie trzeba mocno pracować!

Sądzę, że może Ci się też spodobać:

  • hana

    Powodzenia Michał 😀

Zapisz się do newslettera:

Jeśli chciałbym otrzymywać informację o nowych postach to serdecznie zapraszam do zapisania się do newlettera.

Ok, chcę żebyś przesyłał mi newsletter (zawsze możesz się wypisać)

autoresponder system powered by FreshMail